O autorze
Dominik Szarek - kibic, bez pamięci zakochany w Premiership i… polskiej Ekstraklasie. W każdą sobotę w samo południe przepytuję oko w oko polskich piłkarzy w internetowy talk-show Futbolove. To program okiem kibica - dla kibiców, w którym poznacie swoich ulubionych zawodników z nieznanej dotąd strony. Pytam o to, co naprawdę interesuje prawdziwych kibiców. Zero sucharów, banalnych pytań i Szpakowskiego.

Zbozień: „Marzeniem gra w Legii lub Bundeslidze"

Nigdy nie było zainteresowania ze strony krakowskich klubów - zdradza obrońca Piasta Gliwice, Damian Zbozień. Urodzony w Łącku piłkarz swoje młode lata spędził w położonym niedaleko Krakowa Nowym Sączu. Stąd jednak nie trafił ani do Wisły, ani do Cracovii, ale do warszawskiej Legii, której kibicuje od najmłodszych lat.

Zbozień jest wychowankiem Zyndrama Łącko, skąd jako junior przeniósł się do pobliskiej Sandecji Nowy Sącz. Stąd w wieku 18 lat trafił na Łazienkowską, jednak ligowy debiut zaliczył dopiero na wypożyczeniu w GKS Bełchatów. Nie wywalczył sobie miejsca w stołecznej jedenastce, więc wypożyczany był jeszcze do macierzystej Sandecji oraz Piasta Gliwice, w barwach którego występuje od początku obecnego sezonu.

Tydzień temu walnie przyczynił się do zwycięstwa Gliwiczan z Wisłą, zdobywając w Krakowie jedną z bramek. W ósmym odcinku magazynu Futbolove Zbozień opowiada o swojej pasji do muzyki (grał w góralskiej kapeli), o tym jak wygląda świętowanie zwycięstw w Gliwicach oraz kto w Legii Warszawa najczęściej prosił o... butelkę łąckiej śliwowicy.

Zobacz cały wywiad z Damianem Zbozieniem:
Trwa ładowanie komentarzy...